Grzegorz Braun o polskiej scenie politycznej: krytyka głównych partii, ocena Trzaskowskiego i plany na przyszłość

Publikacja filmu:

2025-06-04

Publikacja artykułu:

2025-06-05

Czas czytania:

12 minut

Wywiad z Grzegorzem Braunem na kanale namzalezy.pl, przeprowadzony przez redaktora Wojciecha Siryka, stanowi dogłębną analizę polskiej sceny politycznej, zogniskowaną na ostrej krytyce rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej, a także na ocenie postaci Rafała Trzaskowskiego i przedstawieniu planów politycznych Konfederacji Korony Polskiej. Rozmowa odbywa się w okresie kampanii politycznej, co nadaje jej szczególny kontekst i dynamikę.

Kluczowe problemy Polski w optyce Grzegorza Brauna

Rozpoczynając wywiad, redaktor Wojciech Siryk wymienia listę problemów, które Grzegorz Braun konsekwentnie krytykował podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości, a które jednocześnie są identyfikowane jako kluczowe kwestie przez redakcję namzalezy.pl. Ta lista jest długa i obejmuje szereg palących, zdaniem Brauna, zagadnień.

Wśród nich wymienia się przede wszystkim zamordyzm covidowy, odnoszący się do działań władzy w okresie pandemii, które były, w jego ocenie, nadmiernie restrykcyjne. Kolejnym problemem jest inflacja, dotykająca kieszeni Polaków, a także nadmiarowe zgony, których liczba wzrosła. Krytyce poddane są również nadmiarowe podatki oraz polityka socjalu i rozdawnictwa. Zdaniem Brauna i namzalezy.pl, działania rządzących doprowadziły do fatalnej sytuacji firm i biznesów w Polsce.

Ważnymi punktami krytyki są także kwestie związane z polityką zagraniczną i bezpieczeństwem. Mówi się o banderyzacji oraz wpychaniu Polski w wojnę. Szczególnie ostro brzmi zarzut o rozbrajanie wojska polskiego na potrzeby „Ukrainy banderowskiej”. Grzegorz Braun wskazuje również na politykę okładania Polaków haraczem na utrzymanie obcych narodów. Wymienia tu konkretne zjawiska: ukrainizację, islamizację, judaizację oraz import uchodźców/na chodźców. Całość podsumowuje stwierdzenie o „leżeniu plackiem przed wszystkimi dookoła”, co ma symbolizować uległość polskiej polityki zagranicznej. Redaktor podkreśla, że te tematy, choć były obiektem krytyki Prawa i Sprawiedliwości wobec Donalda Tuska i jego formacji, w rzeczywistości były również „ich osiągnięciami”.

Wspólny dorobek PiS i KO: piramidalny dług publiczny

Jednym z centralnych punktów rozmowy jest analiza sytuacji finansowej Polski i problemu długu publicznego. Grzegorz Braun i redaktor Siryk zgodnie wskazują na „wspólny dorobek zmieniających się ekip PiS PO PO PiS w kwestiach finansowych”. Chodzi tu o piramidalne rozmiary długu publicznego, za którego wzrost obwiniani są zarówno Mateusz Morawiecki z Prawa i Sprawiedliwości, jak i Donald Tusk z Platformy Obywatelskiej/Koalicji Obywatelskiej. Redaktor Siryk zauważa, że Donald Tusk „w przyspieszonym tempie postawił tutaj kropę nad i”, przyczyniając się do szybkiego wzrostu długu. Braun zgadza się, że Mateusz Morawiecki „otworzył można powiedzieć szeroko śluzy i wyprostował tę ścieżkę którą raźnie pogalopował dalej Donald Tusk”. Ta wspólna odpowiedzialność za stan finansów państwa jest kluczową tezą Brauna, podważającą narrację o ostrym podziale między PiS a PO w tej kwestii.

Strategia Grzegorza Brauna w II turze wyborów prezydenckich

Istotnym elementem wywiadu jest wyjaśnienie przez Grzegorza Brauna jego decyzji o poparciu kandydata Karola Nawrockiego w drugiej turze wyborów prezydenckich, pomimo wcześniejszej, ostrej krytyki Prawa i Sprawiedliwości. Braun wyjaśnia, że jego głos padł na Nawrockiego, ponieważ był to „prosty wybór” w konfrontacji z kandydatem „eurofederastów globalistów Trzaskowskim”.

Głównym celem poparcia dla Nawrockiego było uniknięcie elekcji Rafała Trzaskowskiego. Braun podkreśla, że nie wyznaje filozofii „im gorzej tym lepiej”, która sugerowałaby pozwolenie na „umarcie” Prawa i Sprawiedliwości poprzez brak poparcia. Jego zdaniem, bardziej cywilizowanym i katolickim podejściem do rzeczywistości politycznej jest działanie na rzecz wprowadzenia „jakiejkolwiek dywersyfikacji i konkurencji po stronie nieprzyjaciela wroga wolności suwerenności niepodległości”. Poparcie dla Nawrockiego miało stworzyć „punkt odniesienia” i wyraziście artykułować program odzyskania niepodległości oraz zażegnania zagrożeń migracyjnych, wojennych czy zielonoładowych. Braun wskazuje, że dzięki jego działaniom udało się wprowadzić do agendy kampanii kilka ważnych punktów, w tym hasła takie jak „wracamy do węgla” czy „żadnych centrów integracji, jeśli już to deportacji”, które, jak zauważa, podchwycił Karol Nawrocki. Stworzenie punktu odniesienia i protokołu zbieżności i rozbieżności, nawet bez pełnych odpowiedzi na pytania jego partii, było w jego wykonaniu „dyktowaniem do protokołu historii” kwestii, których „pominięcie przemilczenie nie będzie już takie łatwe”.

Braun uważa, że wybór wszystkich, którzy oddali głos na Nawrockiego, często „zaciskając zęby i nawet nimi zgrzytając”, ale jednak nie na Trzaskowskiego, należy rozumieć jako chęć wprowadzenia dywersyfikacji i konkurencji na stronie politycznego „nieprzyjaciela”.

Rafał Trzaskowski jako „przegryw” i krytyka jego prezydentury w Warszawie

Rafał Trzaskowski jest w wywiadzie określany przez Grzegorza Brauna jako „przegryw” oraz „kandydat eurofederastów globalistów”. Krytyce poddana jest jego postawa podczas debat telewizyjnych oraz w wieczór wyborczy. Braun uważa, że momenty te pokazały ograniczoną „wyporność” Trzaskowskiego i jego niezdolność do „tej roboty”. Wspomina sytuację z debaty przed pierwszą turą, kiedy Trzaskowski „obraził się i zrejterował” w odpowiedzi na postawienie kwestii żydowskiej. Wieczór wyborczy z kolei ukazał stan „euforyczny”, „uderzenie wody sodowej do głowy”, co, zdaniem Brauna, potwierdza, że Trzaskowski „się nie nadaje”.

Szczególnie ostre zarzuty dotyczą jego prezydentury w Warszawie, określanej jako „tragiczna dla planowego niedorozwoju miasta”. Braun wymienia konkretne przykłady:

  • Niewłaściwe remonty, takie jak „jak głupio to było zrobione” przy renowacji Trasy i Mostu Łazienkowskiego.
  • Konsekwentny plan zwężania ulic i represjonowania kierowców.
  • Wprowadzanie „zielonego ładu”, tworzącego w mieście „strefę wykluczenia i dyskryminacji normalnych Polaków z ich nie najnowszymi samochodami”.
  • Budowę „klocka Trzaskowskiego” na placu pod Pałacem Stalina – „hiperkosztownej szpetnej inwestycji w której promuje się dewiacje”.

Braun uważa, że Trzaskowski i jego formacja (PO/KO) funkcjonują dzięki „sztucznemu wspomaganiu i zasilaniu z zagranicy”. Sugeruje, że są sterowani przez „protektorów moderatorów polskiej sceny politycznej z obcych stolic i obcych ambasad”. Nawiązuje tu do postaci Donalda Tuska, określanego jako „Donald Tusk na telefon z Berlina”, który również w swoim wystąpieniu telewizyjnym pokazał „moment prawdy”, opowiadając, zdaniem Brauna, „jakieś duby smalone” oparte na niepoważnych „dowodach zapośredniczonych zeznań jakichś świadków koronnych w większości anonimowych”. Stwierdza, że Platforma Obywatelska „nie ma zdolności samoistnego funkcjonowania” i działa tylko w „przyjaznej sobie telewizji”, „na salonach wypchnięci przez swoich protektorów moderatorów”.

Braun podsumowuje, że Rafał Trzaskowski i Platforma Obywatelska są ludźmi niebezpiecznymi zarówno „na skalę miasta stołecznego i na skalę kraju”.

Postulat zejścia ze sceny PiS i KO: destalinizacja i dekaczyzacja

Grzegorz Braun jest przekonany, że obie główne formacje polityczne w Polsce – Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska – muszą odejść ze sceny. Uważa, że ich „negatywny dorobek” w kwestiach finansowych jest wspólny.

Braun postuluje potrzebę „destalinizacji” Platformy Obywatelskiej oraz „dekaczyzacji” Prawa i Sprawiedliwości. Uważa, że wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej jest wielu ludzi, którzy „chętnie w sumie wróciliby na pozycje z których PO wychodziła na scenę polityczną już blisko ćwierć wieku temu”, czyli do idei więcej wolności w gospodarce, mniej prześladowań przedsiębiorców. Widzi tu szerokie pole do „koncyliacji” niezależnie od poglądów czy pochodzenia, jeśli tylko odrzucone zostaną sztandarowe punkty, które Braun nazywa „dzieciobójstwem”, „eugenicznymi praktykami z eutanazją na czele” oraz „eurosocjalistyczną grabieżą pod pretekstami klimatycznymi”. Wówczas, zdaniem Brauna, „wielu ludzi zostanie dalej po to żeby Polskę tworzyć”.

Jeśli chodzi o PiS, Braun krytykuje „doktrynę dążącą do monopolu na prawicy”, próbującą zepchnąć wszystko na prawo od nich na margines. Choć widzi trudność w „dekaczyzacji” ze względu na rolę Jarosława Kaczyńskiego, uważa, że jest to możliwe, jeśli Kaczyński wróci do „najlepszej formy” i zredukuje swoją agendę do „zdroworozsądkowych ram”, rezygnując z prób monopolizowania prawicy.

Braun wierzy, że polityczna scena w Polsce niewątpliwie przesuwa punkt ciężkości na prawo, co potwierdzają wyniki wyborcze.

Plany polityczne Grzegorza Brauna i Konfederacji Korony Polskiej

Grzegorz Braun i jego ugrupowanie, Konfederacja Korony Polskiej, mają sprecyzowane plany na przyszłość. W Sejmie obecnej kadencji ma zostać powołane „koło poselskie Konfederacji Korony Polskiej”. Braun zapowiada ogłoszenie tej wiadomości „już w najbliższych dniach” na konferencji prasowej, wskazując, że do ukonstytuowania koła potrzebne jest pewne minimum posłów, co „coś się zacznie odsłaniać”.

Mowa jest o tworzeniu „szerokiego frontu gaśnicowego”. Braun podkreśla, że w tym froncie „znajdzie się miejsce dla wszystkich prawdziwie prawicowych prawaków prawaich prawicowców wolnościowców narodowców”. Jednym z osobistych celów politycznych Brauna jest „pełna reaktywacja polityczna pana prezesa Janusza Korwin-Mikkego”. Uznaje go za postać „samoistną”, „monumentalną” w polskiej polityce i poczuwa się do „długu wdzięczności” wobec niego. Wierzy, że Janusz Korwin-Mikke „powinien” być marszałkiem seniorem na rozpoczęciu nowego Sejmu, a tylko „ludzka małość i złośliwość” Zjednoczonej Prawicy temu zapobiegła.

Braun postrzega swoją formację jako znaczący „jęzor uwagi” na polskiej scenie politycznej. Uważa, że „nie uda się wyłonić większości rządowej bez udziału polskich patriotów wolnościowców narodowców tradycjonalistów katolików”. Nie przejmuje się negatywnymi określeniami, takimi jak „szurów”, postrzegając je jako przejaw uspokajania się „nieprzyjaznego i uprzedzonego” przeciwnika w swoich własnych przekonaniach.

Wyniki wyborcze Konfederacji Korony Polskiej (milion głosów na Brauna, ponad 2 miliony na Sławomira Mentzena, łącznie 3,5 miliona głosów, „których PiS nie ma i mieć nie będzie”) są postrzegane jako „pomyślne mierzenie i ważenie” przed dalszą walką polityczną. Dają one „promesę” do dalszego działania i świadczą o widokach na „samodzielny byt polityczny na poziomie parlamentarnym już w tej kadencji”. Odnosząc się do tezy o umacnianiu się prawicy przez podział, Braun stwierdza, że to „pole do ciekawych dywagacji”, ale fakt jest taki, że Konfederacja Korony Polskiej pokazała zdolność do samodzielnego funkcjonowania.


Kluczowe kwestie poruszane w wywiadzie

Jakie główne problemy Polski identyfikuje Grzegorz Braun?

Grzegorz Braun i namzalezy.pl identyfikują szereg problemów, w tym samordyzm covidowy, inflację, nadmiarowe zgony, nadmiarowe podatki, socjal i rozdawnictwo, fatalną sytuację firm i biznesów, banderyzację, wpychanie Polski w wojnę, rozbrajanie wojska polskiego na potrzeby „Ukrainy banderowskiej”, okładanie Polaków haraczem na utrzymanie obcych narodów (ukrainizacja, islamizacja, judaizacja, import uchodźców/na chodźców) oraz „leżenie plackiem przed wszystkimi dookoła”.

Co Grzegorz Braun mówi o długu publicznym w Polsce?

Zdaniem Grzegorza Brauna i redaktora Wojciecha Siryka, piramidalne rozmiary długu publicznego to „wspólny dorobek zmieniających się ekip PiS PO PO PiS”. Obaj politycy, Mateusz Morawiecki (PiS) i Donald Tusk (PO/KO), są obwiniani za przyspieszony wzrost długu.

Dlaczego Grzegorz Braun poparł Karola Nawrockiego w drugiej turze wyborów prezydenckich?

Grzegorz Braun poparł Karola Nawrockiego w drugiej turze, ponieważ był to „prosty wybór” w konfrontacji z Rafałem Trzaskowskim, którego określa mianem „kandydata eurofederastów globalistów”. Celem było uniknięcie elekcji Trzaskowskiego oraz stworzenie „punktu odniesienia” i wprowadzenie do agendy kampanii ważnych tematów, takich jak „wracamy do węgla” czy „żadnych centrów integracji, jeśli już to deportacji”. Braun wyjaśnia, że nie wyznaje filozofii „im gorzej tym lepiej” i działał na rzecz wprowadzenia dywersyfikacji i konkurencji na scenie politycznej.

Jak Grzegorz Braun ocenia Rafała Trzaskowskiego?

Grzegorz Braun określa Rafała Trzaskowskiego mianem „przegrywa” i „eurofederaty globalisty”. Krytykuje jego postawę podczas debat i w wieczór wyborczy, wskazując na ograniczoną „wyporność” i niezdolność do „tej roboty”. Jego prezydentura w Warszawie jest oceniana jako „tragiczna dla planowego niedorozwoju miasta”, a konkretne zarzuty obejmują złe remonty (np. Trasy Łazienkowskiej), plan zwężania ulic i represjonowania kierowców, wprowadzanie „zielonego ładu” tworzącego „strefę wykluczenia” oraz kosztowną inwestycję na placu pod Pałacem Stalina promującą „dewiacje”. Trzaskowski i jego formacja są przedstawiani jako działający dzięki „sztucznemu wspomaganiu i zasilaniu z zagranicy” oraz sterowani przez „protektorów moderatorów z obcych stolic i ambasad”.

Co Grzegorz Braun sądzi o przyszłości PiS i PO?

Grzegorz Braun uważa, że obie główne formacje polityczne, PiS i PO, „muszą zejść ze sceny”, ponieważ mają wspólny „negatywny dorobek” finansowy. Postuluje „destalinizację” Platformy Obywatelskiej i „dekaczyzację” Prawa i Sprawiedliwości. Krytykuje PiS za „doktrynę dążącą do monopolu na prawicy” i widzi szansę na powrót do normalności, jeśli partie odrzucą tematy takie jak „dzieciobójstwo”, „eugeniczne praktyki” czy „eurosocjalistyczna grabież pod pretekstami klimatycznymi”.

Jakie są plany polityczne Konfederacji Korony Polskiej?

Konfederacja Korony Polskiej planuje powołanie w Sejmie obecnej kadencji swojego „koła poselskiego”. Grzegorz Braun mówi o tworzeniu „szerokiego frontu gaśniczego”, który ma pomieścić wszystkich „prawdziwie prawicowych” polityków. Jednym z celów jest „pełna reaktywacja polityczna pana prezesa Janusza Korwin-Mikkego”. Braun uważa, że polska scena polityczna przesuwa punkt ciężkości na prawo i jego formacja jest znaczącym „jęzorem uwagi”, bez którego trudno będzie wyłonić większość rządową. Wyniki wyborcze Konfederacji Korony Polskiej dają „promesę” do dalszego działania i świadczą o widokach na „samodzielny byt polityczny na poziomie parlamentarnym”.

Przewijanie do góry